Poczytaj:

Polecamy:

  • Inwestor zastępczy
  • Zarządzanie unwestycjami - inwestor zastępczy!
  • probuild.pl
  • PPP
  • Partnerstwo publiczno prywatne - PPP
  • www.awil.pl
  • Pozew rozwodowy
  • Radca prawny - pomoc przy pozwach rozwodowych!
  • www.lexporady.pl
aDCr@zY

Inwestycje w polskich aglomeracjach

Polski inwestor do niedawna był zaniedbywany nawet przez lokalne władze, które przesądzały o tym, w jakim kierunku będą się rozwijały największe polskie aglomeracje okazywało się bowiem, że mimo deklaracji o obronie naszego własnego kraju przed nadmierną ekspansją inwestorów pochodzących z zagranicy ci ostatni i oferowane przez nich przedsięwzięcia inwestycyjne sprawiały wrażenie zdecydowanie bardziej wiarygodnych niż polscy biznesmeni, którzy przecież również posiadali szereg znakomitych pomysłów bez wątpienia zasługujących na to, aby przyjrzeć się bliżej możliwościom, jakie stwarzały. W rezultacie, choć brzmi to paradoksalnie, polski inwestor miewał większe problemy z utrzymaniem wysokiej pozycji na lokalnym rynku niż jego kolega z zagranicy, a jego własne przedsięwzięcia inwestycyjne częściej napotykały na trudny do sforsowania mur urzędniczych wątpliwości. W tym momencie wypada chyba postawić pytanie o to, z czego wynika ta nieufność, jaką prezentują największe polskie aglomeracje wtedy, gdy w grę wchodzi inwestycja firmowana przez polski kapitał. Odpowiedź jest złożona i już choćby przywołanie wielu sytuacji z przeszłości, gdy okazywało się, że wielkie plany paliły na panewce, a polski inwestor okazywał się osobą skorumpowaną każą w jakimś stopniu łagodniej spoglądać na sceptycznie nastawionych lokalnych radnych nie sposób jednak nie odnieść wrażenia, że podobne zastrzeżenia są w dużej mierze plonem różnego rodzaju uogólnień i stereotypów. Osoby interesujące się tym, jakie szanse mają poszczególne przedsięwzięcia inwestycyjne muszą zauważyć i to, że największe polskie aglomeracje nie raz rozczarowywały się także, co do inwestycji z kapitałem zagranicznym, które nie przynosiły spodziewanych rezultatów nie sposób nie podkreślić przy tym i tego, że zjawisko nielegalnych powiązań świata biznesu, polityki oraz świata przestępczego również obserwowane jest coraz rzadziej, a najbardziej spektakularne jego przykłady można było zaobserwować nie kilka lat temu, ale na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia. Podobne prawidłowości podkreślają wszyscy uważni obserwatorzy rynku, a i przedstawiciele lokalnych władz zdają się być w coraz większym stopniu przekonani o tym, że uogólnienia nikomu nie służą już od pewnego czasu mamy więc do czynienia z pierwszymi korzystnymi zmianami w tym zakresie.

© 2012 www.biznes.ziemiagorzowska.pl